aktualne informacje z powiatu kamiennogórskiego

Andrzej Wojdyła, prezes spółki Sanikom w Lubawce

Bez unijnych pieniędzy inwestycje o takim rozmachu nie byłyby możliwe. Przedsiębiorstwo Gospodarki Komunalnej Sanikom w ekologię zainwestowało już ponad 60 mln zł, z czego Unia Europejska dołożyła około 34 mln zł. Z Andrzejem Wojdyłą, prezesem spółki Sanikom w Lubawce, rozmawia Jarosław Buzarewicz.



- Dziś Sanikom jest nowoczesną firmą, rozpoznawalną w całym kraju, z nowoczesnym taborem, bazą i instalacjami. Jakie były początki?
- Wcześniej Sanikom był zakładem budżetowym. W 1998 roku skomercjalizowaliśmy przedsiębiorstwo, przekształcając je w spółkę prawa handlowego. Szybko odnaleźliśmy się w nowej rzeczywistości. Aby utrzymać się na rynku, musieliśmy inwestować w rozwój firmy, ekologię. Jeszcze przed zmianą ustawy wprowadzającej nowe systemy zagospodarowania odpadów opracowaliśmy nową strategię, którą wciąż realizujemy dzięki własnej determinacji i możliwościom, jaki stworzyła Unia Europejska. Dziś Sanikom specjalizuje się głównie w wykonywaniu usług związanych z odpadami oraz dostawą wody i odbiorem ścieków.

- Rozbudowa i ciągłe udoskonalanie systemu selektywnej zbiórki odpadów, odbioru i unieszkodliwiania odpadów komunalnych w Środkowosudeckim Regionie Gospodarki Odpadami to wręcz misja Sanikomu?
- Dzięki wykorzystaniu nowoczesnych rozwiązań technicznych w dziedzinie przetwarzania odpadów, dobremu systemowi transportowemu i logistycznemu oraz starannie opracowanej strategii coraz mniej odpadów trafia do składowania z terenu 17 dolnośląskich gmin. Uzyskaliśmy wymagany przez Unię Europejską poziom recyklingu odpadów opakowaniowych: papieru, szkła, metalu, odpadów sztucznych czy elektrozłomu. Gminy tworzące system spełniają wymagania, jakie nakłada ustawa o utrzymaniu czystości i porządku. Odpady energetyczne wykorzystujemy w sposób gospodarczy, jak również do produkcji paliw energetycznych. Nasz projekt jest zgodny z Wojewódzkim Planem Gospodarki Odpadami Województwa Dolnośląskiego 2012.

- Kierowana przez Pana spółka, w ekologię zainwestowała już ponad 60 mln zł. Co zostało wybudowane?
- W Lubawce od podstaw powstał nowoczesny zakład unieszkodliwiania odpadów, wybudowaliśmy między innymi kwaterę na odpady i kompostownię. W hali sortowni pracuje około 60 maszyn i urządzeń, a proces przetwarzania odpadów nadzorowany jest przy pomocy nowoczesnych systemów sterowania procesami technologicznymi. Rocznie instalacja może przetworzyć około 63 tys. ton odpadów komunalnych, pochodzących od 150 tys. mieszkańców. W obiektach po Watrze uruchomiliśmy punkt zbierania odpadów: halę segregacji, zaplecze socjalne, wiaty magazynowe, magazyny, miejsca postojowe i boksy na odpady. W Kamiennej Górze przy ul. Towarowej znajduje się nowoczesna baza transportowa wraz z punktem selektywnej zbiórki odpadów. Przebudowaliśmy znajdujące się tam budynki magazynowo – przemysłowe. W Pielgrzymce działa stacja przeładunkowa wraz z rampą i urządzeniem do zagęszczania odpadów. Podobną inwestycję zrealizowaliśmy w Jaworze, gdzie znajduje się także punkt selektywnej zbiórki odpadów komunalnych. Dzięki takim stacjom możliwy jest przeładunek zmieszanych odpadów komunalnych oraz surowców wtórnych odebranych od mieszkańców sąsiednich gmin, a następnie ich transport do odzysku lub unieszkodliwiania w sortowni w Lubawce.
Rzeczywiście, jak podliczymy, łącznie w ekologię zainwestowaliśmy już ponad 60 mln zł, z czego unia dołożyła nam około 34 mln zł. Ogromną rolę w projekcie odegrał Wojewódzki Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej we Wrocławiu, który współfinansował procesy inwestycyjne, udzielał nam pożyczek.

- Czy ciężko było przekonać do współpracy obecnych partnerów projektu?
- Uświadomiliśmy naszym sąsiadom samorządowcom z okolicznych gmin, a także czeskiego Zaclera, że mają ten sam problem z odpadami, co my. Początkowo system tworzyło 8 gmin. Dziś działamy już na terenie powiatów: kamiennogórskiego, wałbrzyskiego, jaworskiego i złotoryjskiego.

- Czeski Zacler? Nasi sąsiedzi również korzystają z instalacji Sanikomu?
- W ramach polsko-czeskiego transgranicznego projektu, w Lubawce powstał plac do kompostowania wyposażony w sieci wodne i kanalizacyjne, zamontowaliśmy zbiornik na odcieki, wagę i przerzucarkę do kompostu. Zadanie zostało sfinansowane z programu EWT Polska-Czechy. Dziś z czeskiego Zaclera jest do nas przywożony odpad bio – skoszona trawa, liście, gałęzie.

- Czy dostrzegamy potrzebę segregowania odpadów?
- Jest z tym coraz lepiej, świadomość ekologiczna wzrasta. Wciąż edukujemy mieszkańców. Organizujemy z gminami zajęcia ekologiczne, konkursy. Do Zakładu Unieszkodliwiania Odpadów przyjeżdżają wycieczki. Pokazujemy proces przetwarzania odpadów. Do segregowania namawiają nas bohaterowie filmu „nieNiepotrzebni”: Beauty, Roliński, Wiadzio i Major, którzy otrzymują nowe życie. Zdradzę, że powstał drugi odcinek, opowiadający ich dalsze przygody. Premiera wkrótce.
Mieszkańcy gmin proszeni są nie tylko o segregowanie, ale i o zgniatanie butelek PET, opakowań po mleku, napojach, płynach, puszek aluminiowych. Ogranicza to przepełniania pojemników, przyspiesza proces sortowania i belowania surowców wtórnych. Jeśli mimo wszystko zobaczymy przepełnione pojemniki, powinniśmy powiadomić o tym gminę, która odpowiada za gospodarkę odpadami.

- Dziękuję za rozmowę.